Wracamy do tematu ruin przy uliczce między ul. Wąską a Łopuskiego. Interpelację do prezydent Kołobrzegu w tej sprawie napisał radny Przemysław Kiełkowski.
Przypomnijmy, wczoraj informowaliśmy, że na zagrażające bezpieczeństwu dzieci bawiących się na pobliskim placu zabaw pustostany skarżą się mieszkańcy okolicznych nieruchomości.
Ruiny, w których kiedyś znajdowały się sklepy i kawiarnia, w samym centrum miasta straszą już od wielu lat. Niedawno ogrodzono je taśmami. Powieszono tabliczki z ostrzeżeniem przed spadającymi elementami i nakazano pieszym przejście drugą stroną ulicy.
-To nie jest miejska własność – mówi cytowany przez nas wczoraj Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta – Nasze możliwości interwencji są więc bardzo ograniczone.
O ruiny spytaliśmy w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. Okazuje się, że właściciel nieruchomości zmarł. Toczy się sprawa spadkowa. Do czasu jej zakończenia (tj. ustalenia nowego właściciela) nie ma możliwości w żaden sposób dysponowania zdewastowaną nieruchomością.
Nadzór Budowlany ma za to zwrócić się z pismem do Urzędu Miasta o zabezpieczenie drogi, przy której stoją ruiny. Dziś nie wiemy, w jaki sposób zostanie to wykonane i czy nie wpłynie na ruch samochodów, pieszych i miejsca parkingowe na tej i tak już wąskiej uliczce.

