Kołobrzeg w czasie wielkanocnego weekendu przeżywał prawdziwe oblężenie turystów. Na ulicach kurortu było słychać nie tylko język polski, ale również wiele obcych języków, co potwierdzało, że miasto jak co roku przyciągnęło gości z różnych stron kraju i zagranicy.
Tradycyjnie największym zainteresowaniem cieszyły się nadmorskie spacery. Tłumy osób można było spotkać na deptaku, molo oraz w okolicach plaży. Choć pogoda nie rozpieszczała, chętnych do spacerowania nie brakowało. Było dość słonecznie, jednak z północnego zachodu wiał bardzo silny wiatr, przez co odczuwalna temperatura była niższa niż wskazywały termometry.
W mieście w poniedziałek słupki rtęci pokazywały około 7–8 stopni Celsjusza, ale momentami, z powodu silnych podmuchów, wydawało się znacznie chłodniej. Mimo to spacerowiczów nad morzem było mnóstwo, a promenada i molo tętniły życiem przez całe święta.
Otwarte kawiarnie, lodziarnie i restauracje przyciągały gości, a wiele lokali było wypełnionych po brzegi. Wielkanoc w Kołobrzegu po raz kolejny pokazała, że nadmorski kurort jest atrakcyjnym miejscem wypoczynku nie tylko latem, ale również podczas świątecznych weekendów.