Czy PŻB tonie? Poseł Czesław Hoc mówi o częściowych wypłatach i możliwej redukcji etatów

You are currently viewing Czy PŻB tonie? Poseł Czesław Hoc mówi o częściowych wypłatach i możliwej redukcji etatów
  • Post category:Hot
  • Post comments:1 Komentarz

Niepełne wypłaty wynagrodzeń za sierpień, niepewność dotycząca pozostałej części należności oraz obawy przed redukcją zatrudnienia – takie sygnały, według posła PiS Czesława Hoca, mają płynąć od pracowników Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Parlamentarzysta poinformował dziś, że rozpoczął kontrolę poselską w kołobrzeskiej spółce.

To kolejna w ostatnich miesiącach interwencja Czesława Hoca dotycząca sytuacji PŻB i należącej do niej marki Polferries. Poseł podkreślał podczas konferencji prasowej, że do jego biura docierają coraz bardziej niepokojące wiadomości od członków załóg promów oraz innych pracowników armatora.

– Dostaję teraz informacje od załogi, bardzo dramatyczne – mówił Czesław Hoc. Jak zaznaczył, z wcześniejszym wystąpieniem zwlekał, ponieważ nie chciał dodatkowo szkodzić kondycji finansowej ani renomie spółki. Do podjęcia działania miały go skłonić apele pracowników.

Za sierpień część pracowników miała dostać tylko 600 euro

Najpoważniejsze informacje dotyczą wynagrodzeń za sierpień. Poseł powołał się na pismo zarządu PŻB z 15 września 2026 roku, skierowane do kapitanów promów Nova Star, Wawel, Varsovia i Cracovia.

Według przedstawionych przez niego informacji pełne wynagrodzenia mieli otrzymać marynarze, których należność nie przekraczała 600 euro. Osobom zarabiającym więcej wypłacono natomiast po 600 euro zaliczki. Pozostała część wynagrodzeń nie została dotąd uregulowana, a pracownicy – jak twierdzi parlamentarzysta – nie otrzymali konkretnej informacji, kiedy pieniądze trafią na ich konta.

– Zarząd napisał oficjalnie, że nie wie, kiedy pozostała część wynagrodzeń zostanie wypłacona – mówił Hoc.

Pracownicy mają również obawiać się redukcji zatrudnienia. Poseł nie podał jednak, ilu osób mogłyby dotyczyć ewentualne zwolnienia ani czy zarząd spółki podjął już w tej sprawie formalne decyzje. Są to na razie sygnały przekazywane parlamentarzyście przez zatrudnionych w PŻB.

Poseł chce sprawdzić rzeczywistą kondycję spółki

Kontrola poselska ma objąć pięć głównych obszarów. Pierwszym będzie dokumentacja finansowa. Czesław Hoc chce sprawdzić, czy PŻB zachowuje płynność finansową oraz czy spółka nie ma zaległości wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, urzędu skarbowego, portów i kontrahentów.

Kontrolą ma zostać objęty również sposób wykorzystania 45 mln zł pożyczki otrzymanej przez PŻB z Agencji Rozwoju Przemysłu. Poseł chce ustalić, na co dokładnie przeznaczono te pieniądze i czy zostały one wykorzystane przede wszystkim do spłaty wcześniejszych zobowiązań.

Drugi obszar dotyczy dokumentacji kadrowej i płacowej. Poza należnościami wobec marynarzy parlamentarzysta zamierza sprawdzić wynagrodzenia członków zarządu i rady nadzorczej, wypłacane premie i odprawy oraz koszty utrzymywania samochodów służbowych.

Kontrola obejmie także koszty eksploatacji floty, w tym warunki czarteru promu Cracovia. Kolejnymi zagadnieniami będą umowa dotycząca utworzenia POLSCA Baltic Ferries oraz wydatki związane z rebrandingiem, zmianą oznakowania promów i obsługą prawno-transakcyjną całego przedsięwzięcia.

Hoc zapowiedział, że zamierza sprawdzić, czy majątek należący do Skarbu Państwa został odpowiednio zabezpieczony oraz jaką rzeczywistą samodzielność zachowa Polska Żegluga Bałtycka w ramach nowej struktury.

To kolejna interwencja w sprawie PŻB

Pierwsza tegoroczna konferencja Czesława Hoca dotycząca problemów PŻB odbyła się w kwietniu. Już wtedy poseł informował o docierających do niego sygnałach dotyczących opóźnień w wypłatach. Zarząd spółki tłumaczył wówczas, że była to sytuacja incydentalna, związana z oczekiwaniem na środki od czarterującego.

Interwencja parlamentarzysty doprowadziła następnie do zwołania w maju nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, podczas którego omawiano kondycję polskich armatorów promowych oraz powstanie POLSCA Baltic Ferries.

Teraz poseł ponownie wraca do sprawy, tym razem w trybie kontroli poselskiej. Jak zaznaczył, jej celem ma być ustalenie rzeczywistej sytuacji finansowej i kadrowej spółki, a nie przesądzanie już na początku, jakie są przyczyny obecnych problemów.

– W ocenie marynarzy i pracowników Polska Żegluga Bałtycka, nasza kołobrzeska marka, zaczyna chylić się ku upadkowi i – symbolicznie mówiąc – tonie – stwierdził Czesław Hoc.

Przedstawione podczas konferencji informacje są relacją posła opartą na dokumentach i wiadomościach, które – jak twierdzi – otrzymał od pracowników. Ustalenia kontroli poselskiej mają pokazać, jaka jest rzeczywista kondycja PŻB i czy obawy załogi są uzasadnione.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Darek

    Czy ktoś wie ile osób zatrudnionych jest na promach a ile jest pracowników lądowych?

Dodaj komentarz