Prace prowadzone przy przebudowie stawu w rejonie SP 5 w Dzielnicy Zachodniej w parku im. A. Szarmacha wzbudziły niepokój części mieszkańców. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy, że inwestycja realizowana jest w okresie szczególnie wrażliwym dla płazów, co może zagrażać lokalnej populacji żab i ropuch.
Autorka jednego z publikowanych wpisów zwraca uwagę, że roboty budowlane odbywają się w czasie wiosennej aktywności zwierząt, kiedy przemieszczają się one do zbiorników wodnych i rozpoczynają okres rozrodu. W jej ocenie teren budowy, z nowymi alejkami, wykopami, prętami i pracującym sprzętem, może stanowić dla płazów poważne zagrożenie. Mieszkanka krytycznie ocenia także zakres inwestycji, wskazując, że jej zdaniem odbywa się ona kosztem przyrody.
Prace tymczasowo wstrzymane
Do sprawy odniosło się miasto. Jak poinformowano, Powiatowy Nadzór Budowlany miał czasowo wstrzymać prace w Parku Szarmacha do środy, by wyjaśnić kwestie dotyczące obecności płazów w rejonie inwestycji. Według magistratu działania te są efektem zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców.
Miasto podkreśla jednocześnie, że na potrzeby inwestycji zawarto umowę na nadzór przyrodniczy z ekspertem Wojciechem Mrugowskim. Z przeprowadzonej 11 kwietnia 2026 roku kontroli terenowej wynika, że podczas wizji lokalnej nie stwierdzono migracji płazów. W zbiorniku odnotowano natomiast obecność objętej ochroną częściową ropuchy szarej (Bufo bufo), a liczbę osobników oszacowano na około 2 tysiące.
Jak wynika z przekazanego przez miasto raportu, wcześniej – po ustaleniach z kierownikiem budowy – tymczasowy płotek herpetologiczny został w kilku miejscach rozszczelniony, aby umożliwić ropuchom zasiedlenie zbiornika. W sąsiedztwie stawu nie stwierdzono także martwych płazów, które mogłyby paść ofiarą ruchu kołowego.
Magistrat zaznacza jednak, że dodatkowa kontrola ze strony nadzoru budowlanego może pomóc rozwiać pojawiające się wątpliwości i uspokoić mieszkańców. Zapowiedziano również odniesienie się eksperta przyrodniczego do publikacji zamieszczanych w mediach społecznościowych. Według miasta wykonano także ogrodzenie zabezpieczające bezpośrednio brzeg stawu, pozostawione w sposób umożliwiający migrację zwierząt.
Wideo Facebook/Karolina Oleksiewicz
Panu Szarmachowi – przyt=rodnikowi na pewno to nie podobałoby się.