Kołobrzeski Urząd Miasta podał termin przetargu na dzierżawę kortów tenisowych. Ta umowa od lat wzbudza ogromne emocje ze względu na bardzo niski czynsz, który płaci obecny dzierżawca. I nie chodzi tu o same korty, a bardziej o restaurację, którą postawił w trakcie jej trwania. Z tego powodu miasto w ogłoszeniu o przetargu stawia warunek.
Restauracja przy głównym deptaku w kurorcie musi przynosić duże dochody – tak myśli wielu kołobrzeżan i prawdopodobnie się nie mylą. Mimo to miasto nie podniosło czynszu po tym jak poprzedni prezydent Kołobrzegu, w trakcie trwania umowy zezwolił na postawienie restauracji na terenie kortów tenisowych przy promenadzie. Nadal czynsz wynosi niewiele ponad 11 tys. zł… rocznie.
Ta umowa dobiega końca. 28 września w sali koncertowej ratusza odbędzie się przetarg na oddanie w dzierżawę kortów tenisowych. Cena wywoławcza czynszu wynosi teraz 111.500,00 zł rocznie plus podatek VAT.
Magistrat w ogłoszeniu o przetargu stawia jednak warunek – jak tłumaczy nam rzecznik Urzędu Miasta, do przetargu mogą przystąpić tylko tacy przedsiębiorcy, którzy mają minimum 5-letnie doświadczenie w prowadzeniu obiektów sportowych (niekoniecznie jednak kortów tenisowych). Jak dodaje rzecznik prasowy magistratu, miasto chce w ten sposób ustrzec się przed sytuacją, kiedy do przetargu przystąpią osoby, które chcą głównie prowadzić restaurację w atrakcyjnym miejscu, a same korty potraktują jako dodatek.
-To są korty sportowe z dodatkową funkcją restauracyjną, a nie na odwrót – usłyszeliśmy w magistracie.
Na działce, którą będzie można wydzierżawić, stoi budynek klubowy stanowiący zaplecze socjalne i sportowe o powierzchni użytkowej 356,38 m2, w którym znajdują się m.in. szatnie, przebieralnie, pomieszczenia biurowe, sala konferencyjna, restauracja wraz z zapleczem kuchennym. W skład całego obiektu wchodzi również 6 kortów ziemnych 2 korty kryte.
Szczegóły dotyczące przetargu zawarte są w ogłoszeniu o przetargu, które zostało opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta.