Rzeźba Turystka, która stoi na rogu skweru między katedrą a Urzędem Miasta, wróciła już na swoje miejsce. Naprawa zajęła zaledwie kilka dni.
Od początku słabym punktem rzeźby był uchwyt do telefonu. Często był on wyłamywany przez nieostrożnych turystów, którzy pozując do zdjęć, opierali się o niego zbyt mocno. Zdarzały się też zwykłe akty wandalizmu czy głupoty.
Ostatnio Turystka znowu straciła uchwyt z telefonem. Została więc w poniedziałek przetransportowana do pracowni artysty rzeźbiarza Romualda Wiśniewskiego, który miał sprawić, że rzeźba odzyska utracony element. Tym razem mocowanie ma być lepsze i bardziej odporne na wyłamanie.
Turystka dziś wróciła na miejsce. Koszt naprawy to 6000 zł brutto.